MANEWROWANIE JACHTEM ŻAGLOWYM NA ŻAGLACH

jacht

1. OSTRZENIE I ODPADANIE

Ostrzenie i odpadanie to manewry proste.
Oba powodują zmianę kursu jachtu.

Aby rozpocząć manewr ostrzenia należy wychylić płetwę sterową tak, by jacht zaczął dziobem skręcać w kierunku, z którego wieje wiatr (ostrzymy zawsze dziobem na wiatr). Tym samym kąt zawarty pomiędzy osią podłużną jachtu (osią diametralną), a kierunkiem,
z którego wieje wiatr będzie się zmniejszał (będzie stawał się bardziej ostry).
Dla mniej zorientowanych, można to ująć jeszcze w ten sposób: jeżeli sternik siedzi na burcie nawietrznej (a tak z reguły być powinno), to w celu wychylenia płetwy sterowej,
by jacht ostrzył, sternik wypycha rumpel steru od siebie.

Odpadanie jest manewrem odwrotnym do ostrzenia, tzn. należy tak wychylić płetwę sterową, by jacht dziobem zaczął „odchodzić” od kierunku, z którego wieje na nas wiatr. Tym samym kąt zawarty pomiędzy osią podłużną jachtu, a kierunkiem, z którego wieje wiatr będzie się zwiększał – patrz rysunek.
Można opisać to też tak: jeżeli sternik siedzi na burcie nawietrznej (a tak z reguły być powinno), to w celu wychylenia płetwy sterowej, by jacht odpadał, sternik przyciąga rumpel steru od siebie.

Bardzo ważną czynnością, o której nie wolno zapominać sternikowi, to płynne luzowanie żagli w trakcie odpadania. Zapamiętaj: nie ma odpadania bez luzowania!.
Cóż to takiego to luzowanie żagli?
To po prostu ich większe wyłożenie na burtę zawietrzną. Aby tego dokonać należy „popuszczać” (niefortunne słowo) liny (szoty), którymi sterujemy żaglami. Ponieważ szoty żagla głównego (grota) są zebrane przy pomocy bloczków w tzw. talię i to sternik trzyma tę talię w ręku, powinien po wychyleniu steru, także luzować/popuszczać talię, którą trzyma. Powinien to robić jednostajnie, w sposób kontrolowany, tak by lina talii wysuwała się powoli z jego dłoni. Wówczas grot będzie się luzował, czyli pod naporem wiatru wysunie się bardziej na burtę, poza obrys kokpitu (kokpit to miejsce na pokładzie, w którym siedzi załoga, gdy steruje jachtem).
Szoty żagla przedniego są to dwie liny (prawa i lewa, czyli prawy foka szot i lewy foka szot) przymocowane jednym końcem do rogu szotowego żagla a ich wolne końce sa sprowadzone do kokpitu. W trakcie odpadania musimy wyluzować oba żagle - grot (na niedużych jachtach żaglowych sterowanych rumplem) luzuje osobiście sternik, natomiast luzowanie żagla przedniego nakazuje członkom załogi, pracującym szotami foka, wydając im odpowiednią komendę, np.: „lewy foka szot luzuj!”.

Przy okazji: załogantów pracujących na szotach żagla przedniego nazywa się szotmenami (nawet gdy są to kobiety - o feministyczna niesprawiedliwości!). Obydwoma szotami żagla przedniego może pracować też jedna osoba – szotmen.
Ważne: komendy należy wymawiać w tej właśnie kolejności: strona, żagiel, lina, co zrobić z liną. Czyli: „lewy” - strona, „foka” - żagiel: „szot” – lina, „luzuj” – co z nią ma zrobić szotmen.
Tej kolejności dobrze było by się nauczyć, choć prawdę mówiąc system nie jest obowiązkowy (nie wynika z jakiegoś przepisu) i wśród załóg pływających turystycznie, rekreacyjnie spotyka się coraz częściej różne rozwiązania przez nie przyjęte. Ważne jednak, aby system porozumiewania się sternika z członkami załogi był przez wszystkich zrozumiały.
Komendy zaprezentowane wyżej - to przykład starej, dobrej żeglarskiej szkoły.

Po co luzujemy, żagle w trakcie manewru odpadania?
- żeby optymalnie wykorzystać siłę wiatru, który, jeżeli odpadniemy aż do baksztagu zaczyna nas po prostu pchać, czyli żeby nie tracić prędkości z jaką płyniemy, a nawet ją zwiększyć,
- żeby żagle mogły efektywnie pracować - wyluzowane na kursach pełnych (baksztag
i fordewind) są ustawione prawie prostopadle do kierunku wiatru,
- żeby silny podmuch wiatru nie przewrócił nam łajby - co może się zdarzyć przy wybranych żaglach przy kursach pełnych, na lekkim jachcie mieczowym.

Wracając do manewru ostrzenia – w jego trakcie żagle należy wybierać, zaczynając oczywiście od żagla głównego (grota), którego wybiera sternik, a szotmenom wydaje odpowiednią komendę, np.: „prawy foka szot wybieraj”.

Po co wybieramy żagle w trakcie manewru ostrzenia?
W trakcie ostrzenia wywrotka nam raczej nie grozi, więc żagle wybieramy głównie po to by, nie stracić prędkości z jaką płyniemy. Przecież zależy nam na tym, by żeglować efektywnie, czyli optymalnie wykorzystać wiejący wiatr.

Jeżeli nie przerwiemy manewru ostrzenia, to jacht dojdzie do kąta martwego i przy mało dynamicznym ostrzeniu zacznie wytracać prędkość, aż do „zatrzymania” się w kącie martwym (oba żagle będą łopotać na wietrze jak chorągwie😊), a co się z tym wiąże utraci sterowność (jacht nie będzie reagował na wychylenia płetwy sterowej) .
Wykonując ostrzenie dość dynamicznie i nie przerywając go w kącie martwym, wykonamy zwrot przez sztag – o zwrocie przez sztag przeczytacie w kolejnym artykule.
Wniosek z tego taki, że ostrzenie odbywa się na jednym halsie (wiatr wieje cały czas pod coraz bardziej ostrym kątem w burtę nawietrzną, a żagle pozostają w trakcie manewru ostrzenia na tej samej burcie – burcie zawietrznej). Ostrzyć możemy zarówno o kilka stopni, jak też w pełnym zakresie kursów, poczynając od fordewindu, a kończąc na bajdewindzie. Oczywiście w bajdewindzie, też można ostrzyć jeżeli warunki (wiatr) na to pozwala
np. o kilka stopni od tzw. pełnego bajdewindu do tzw. ostrego bajdewindu (właściwie do kąta granicznego). Jeżeli uda nam się płynąć na granicy kąta martwego, nie wchodząc w niego, czyli tzw. ostrym bajdewindem lub - jak mówią żeglarze - ostro do wiatru, to zyskujemy na odległości do przodu, płynąc nieprzerwanie jednym halsem.

Przy nieprzerwanym manewrze odpadania, rozpoczętym w bajdewindzie, będziemy sukcesywnie płynęli: bajdewindem, półwiatrem, baksztagiem, aż do fordewindu. Jeżeli nie przerwiemy manewru przed wejściem w fordewind lub nie podejmiemy odpowiednich czynności w stosunku do żagli, wówczas wykonamy zwrot przez rufę. Ale o manewrze
„zwrot przez rufę” i o ewentualnych skutkach jego nieprawidłowego wykonania przeczytacie w innej części.

Pamiętajmy:
1. Ostrzyć i odpadać możemy o kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt stopni.
2. Ostrzyć można na jednym halsie w pełnym zakresie kursów, tzn.: od fordewindu, przez baksztag, półwiatr do bajdewindu, aż do granicy kąta martwego, nie przechodząc dziobem kąta martwego.
3. Odpadać można na jednym halsie, w pełnym zakresie kursów, tzn.: od bajdewindu, przez półwiatr, baksztag, aż do fordewindu, nie przechodząc rufą przez linię wiatru.

Oczywiście najczęściej ostrzy się lub odpada tylko o pewien kąt, tzn. jest to manewr zamierzony, wykonywany po to, by zmienić kurs w stosunku do wiatru.

To tyle. Pokochaj żagle z kochamżagle.pl 😊i do zobaczenia na wodzie😊